października 18, 2016

Właśnie tak

Właśnie tak
Że wszystko z czasem się ułoży, każdy kolejny krok będzie pewniejszy. Bo do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, do pewnych decyzji trzeba dorosnąć, i dopiero, kiedy dostrzegamy, że teraz, w tej chwili jest dobry moment, to musi się udać. I mi w końcu też się udało. Teraz mi się uda, do końca roku. Muszę dać radę, przynajmniej spróbować postawić ten mały krok, którego brak wciąż czuję  na karku. I niby jest wszystko okay, ale jednak coś z tyłu głowy wiecznie mnie przetrzymuje, że aby być tak na sto procent potrzeba mi tej jednej, jedynej, małej decyzji. I już dzisiaj wiem, że jutro to zrobię. Kropka.

Czasem się zastanawiam, każdy, kto to czyta, każdy, kto mnie zna, choć odrobinkę, jak odbiera te dziwne moje rozmowy? Jakbym stawała naprzeciwko lustra, albo tworzyła scenę, wychodziła na nią i rozbierała się z każdej myśli. Osobiście znam tylko jedną osobę, która to czyta i za chwilę spogląda mi w oczy, z którą normalnie funkcjonuję, jakby tego miejsca, tych liter, słów, wszystkich zdań i wyznań nie było. I czasem się waham, czy to jest dobre. Niby łatwiej tak przelać wszystkie emocje, uczucia, ale z drugiej strony jak długo można omijać ważne tematy i nie mówić o nich prosto w oczy. Pisanie ogromnie pomaga, ale i utrudnia, jak już raz wpadnie się w pułapkę pisania, najchętniej wszystko by się tak rozwiązywało. Jednak tak się nie da, powoli trzeba zacząć uczyć się mówić tu i teraz. Potrzebuję rozmowy, porozmawiaj ze mną. I tak też będzie.

Czuję wewnętrzny, typowy dla mnie chaos, który jednocześnie jest bardzo mój, bardzo pozytywny. To przez te motylki w brzuchu, że już za chwilę znowu będziesz obok. Jakoś nie znikają i mam nadzieję, że nie znikną. Bo jakoś nadal uwielbiam to wszystko, powoli pęka skorupa, z której wychodzę, a zarazem nadal wszystko jest nowe i odczuwalne bardzo wyraźnie. Poznawanie, szukanie. Codziennie szukam nowego odcienia miłości, chociaż innym może wydawać się, że codziennie jest takie samo uczucie. Jeśli ktoś tak sądzi, oznacza dla mnie, że wpadł w rutynę, która niedługo stanie się przyzwyczajeniem. A tego nie chcę. Zbyt lubię Cię odkrywać. ♡

And just like that
All I breathe
All I feel
You are all for me
I'm in
And just like that
All I breathe
All I feel
You are all for me
No one can lift me, catch me the way that you do
I'm still falling for you

trochę tu cukierkowo ostatnimi czasy

października 06, 2016

Bo przecież nie jestem idealna

I płaczę nieraz, gdy odwracam się do Ciebie plecami
bo nie rozumiem, dlaczego nie zawsze potrafię być taka,
jak bym chciała dla Ciebie być.
I staram się być coraz doskonalsza, choć często, 
zbyt  często się podaję. 

Nocami, gdy deszcz odbija się od okien
boję się, że stanę się dla Ciebie nikim.
Nocami moje serce wybija największą tęsknotę.

I uwielbiam się  wtedy kłaść na Twojej stronie łóżka,
które zatrzymuje przy sobie Twój zapach
I właśnie wtedy czuję się jakoś bezpieczniej.

Wiem, że wszystko będzie dobrze, ale nie zawsze, 
nie zawsze potrafię zapanować nad chaosem w mojej głowie.
Wiem, że razem damy radę każdej barierze,
każdej przeszkodzie.

Bo najważniejsze to zawsze być razem.


Copyright © 2016 lekkość duszy , Blogger