Troszkę inaczej

Mam czasami ochotę nie pisać tylko do siebie, czy kilku osób, którym wyślę link, by ocenili czy nadal moje pisaniny i bazgroły nadają się do publikacji. Kiedyś pisanie było moją pasją, utożsamiałam się każdą najmniejszą literą. A teraz mam wrażenie, że to zaginęło, gdzieś między biologią, regułkami do wyuczenia, procesami do zrozumienia i pisaniem pracy licencjackiej, a jedyną odskocznią było napisanie tych kilka tekstów, które tu są. 

I tęsknie za tym, że niegdyś potrafiłam tworzyć wielorozdziałowe powieści, że potrafiłam się wypowiedzieć na każdy mi bliski lub dalszy temat. A teraz, im dalej z nauką w las, im bliżej mi pierwszego stopnia naukowego, tym gorzej czuję się z faktem, że moja pasja pisanie prawie zanikła. Nie tylko licencjatem człowiek żyje, dlatego chcę tu coś produkować, nadal pisać, może w końcu wyjdę znów do ludzi z tekstami, których się nie wstydziłam i cieszyłam się poczytnością. Żałuję usunięcia blogów prowadzonych poprzednio, miałam tam sporo materiału, na który poświęcałam duże ilości czasu. Teraz już nic z tym nie zrobię, mogę jedynie postarać się wrócić do dawnej formy.

Komentarze