Miesiąc kobiet: Maria Czubaszek

https://www.facebook.com/mariaczubaszek/


Pisarka, satyryczka, felietonistka, dziennikarka, scenarzystka. Kobieta z papierosem, która nigdy nie "owijała w bawełnę". Mówiła o sobie, że jest pozytywną pesymistką. Miłośniczka zwierząt i ogromna fanka Woodego Allena. Szczera i wierna sobie.

Przychylam się do opinii,że są dwa dni,którymi nie należy się przejmować.To wczoraj i jutro. - Maria Czubaszek - Każdy szczyt ma swój Czubaszek

Urodziła się w Warszawie, którą później pokochałam, więc nie chętnie z niej wyjeżdżała. Rozpoczęła studia na kierunku dziennikarstwo i filologia angielska, jednak nie ukończyła ich. Nie przeszkodziło to jej pracować, jako dziennikarce. Będąc jeszcze studentką rozpoczęła pracę w radiu, później wszystko potoczyło się lawiną. Zaczęła publikować satyryczne felietony, pisać teksty piosenek, udzielać się w produkcjach seriali. Dodatkowo pisała książki i udzielała się na festiwalach, często zasiadała w jury przeglądów kabaretowych. 
Najbardziej jednak zapisała się w pamięci polaków kontrowersyjnymi poglądami. Mówiła wprost i nigdy nie zakrzywiała swoich ocen, by bardziej się spodobać. Głośno mówiła o uzależnieniu od papierosów, tym, że nie lubi dzieci i przez to dokonała aborcji, jednocześnie popierała adopcję dzieci przez pary homoseksualne, nie bała się śmierci, uznawała eutanazję za skrócenie cierpień chorych. Krytykowała Kościół Katolicki i Jana Pawła II, przez co sama była przez wielu krytykowana. Nie bała się mówić o patriotyzmie i politykach. Poruszyła chyba każdy z tematów i zawsze budziła wokół siebie zamieszanie. 

Może nie zawsze się z nią zgadzałam, jednak podziwiam ją przede wszystkim za stałość swoich poglądów. Jak mało, kto (w dzisiejszych czasach) była wierna swoim poglądom, których nie zmieniała zależnie od sytuacji. Często mówiła niewygodną prawdę, która wielu ludzi bolała. W swojej krytyce, mam wrażenie, zawsze próbowała doszukać się i przemycić odrobinę czegoś pozytywnego.  Wbrew całej otoczki krytycyzmu pozostawała pozytywna. Była i pozostała do końca sobą. Tego można się od niej uczyć - wierności sobie, swoim poglądom i nie udawania kogoś, kim nie jesteśmy. Nie warto udawać, warto mówić, czuć i być tymi, którymi chcemy być. Nie warto wiecznie spoglądać na innych, co powiedzą. Tak proste, a tak dziś ulotne. Tego sobie i Wam życzę - zawsze trzeba być sobą, jak Pani Maria. 

cosmopolitan.pl

Komentarze

  1. Jej poglądy były i są mi całkowicie obce. Musiałabym napisać cały elaborat dlaczego, ale zmilczę. ;) Jednak masz rację.. za co jak za co, ale za wierność swoim poglądom można ją podziwiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawa jestem takiego wpisu:) i już masz temat:)

      Usuń
    2. Również chętnie poczytam z czym dokładnie się nie zgadzasz :)

      Usuń
  2. Lubiłam ją i szanowałam. Chociaż nieczęsto się z nią zgadzałam,to podziwiałam dystans do siebie i radość z życia.
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dystans i naturalny luz rzucał się (pozytywnie) w oczy chyba najbardziej

      Usuń
  3. nie powiem że sie z nią zgadzam ale czasem posłuchać lubiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie także nie każde jej zdanie było dobre, lecz była interesująca przez swoją pewność i ufność do swojego światopoglądu

      Usuń
  4. Ciężko mi powiedzieć, że zgadzam się z nią, bo po prostu jednak w większości się z nią nie zgadzam. Ale jest to właśnie pewnego rodzaju odwaga, by iść pod prąd. Nie obchodziło ją, by przypasować się do innych, tylko właśnie być tylko sobą i mówić tylko to co naprawdę się myśli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bycia sobą można się od niej uczyć

      Usuń
  5. Najbardziej kojarzę z nią ze szkła kontaktowego gdzie często się wypowiadała. Jeśli chodzi o jej poglądy to różnie z tym bywało, ale bardzo mądra kobieta i jak już sobie coś postanowiła to się tego trzymała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to było w niej ciekawe, nigdy nie było pewne, co powie :)

      Usuń
    2. Dokładnie, a jak już coś powiedziała to rozbawiała do łez :)

      Usuń
  6. Genialna... dlatego zakupiłam jej ksiązkę. Była wyjątkową osobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jedyna w swoim rodzaju, książki nie miałam okazji czytać. Może w przyszłości :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, jednak, jeśli nie ma się on odnosić do tematu posta, a ma jedynie reklamować Twój blog, to nie pisz go wcale ;)

Innych pozostawiających swój ślad na pewno odwiedzę ♡