S.J.Kincaid: Diabolika


Diaboliki nie znają litości.
-Diaboliki są silne.
Ich przeznaczeniem jest zabijać w obronie człowieka, dla którego zostały wyhodowane.
Nic więcej się nie liczy.

Wyglądamy jak ludzie. Jesteśmy agresywni, zdolni do bezgranicznego okrucieństwa i absolutnej lojalności. Właśnie dlatego jesteśmy strażnikami zamożnych rodzin.

Służę córce senatora, Sydonii, którą traktuję jak siostrę. Zrobiłabym dla niej wszystko. Teraz, aby ją ochronić, muszę udawać, że nią jestem, zachowując w tajemnicy moje zdolności. Wśród bezwzględnych polityków walczących o władzę w imperium odkryłam w sobie cechę, której zawsze mi odmawiano – człowieczeństwo.

Mam na imię Nemezis i jestem diaboliką. Czy mogę zostać iskrą, która rozbłyśnie w mroku imperium? 

 

Kincaid zaprasza nas do futurystycznej wizji przyszłości, która za boga uznaje Kosmos. Ludzie żyją między planetami, wykorzystują cudowny postęp technologii swoich poprzedników. Imperium rządzi car, który zabrania dalszego rozwoju. Nie można korzystać z książek, nie można się rozwijać i poznawać nowych technologii. Za najlepszą rozrywkę uznaje narkotyzowanie się, bale i walki hybryd różnych zwierząt. Najwyżej postawionym służą humanoidy - istoty podobne do nas, jednak genetycznie zaprogramowane do pełnienia funkcji. Najwyższą troską ludzkości jest młody wygląd i modyfikowanie swojego ciała tak, by spodobać się potencjalnym partnerom. Zwykli szarzy ludzie stali się Zbędnikami.
Jednym z takich humanoidów jest główna bohaterka - Nemezis, która jak inne Diaboliki powinna zostać usunięta na rozkaz cara. Jednak jej opiekunowie podważają rozkaz, dzięki czemu możemy stać się świadkami dalszych losów bohaterów. Diaboliki spełniają się w roli ochroniarzy, wybranej jednej osoby. Ich ciała są zmodyfikowane o mięśnie o potężnej sile, umysły mają rozwiniętą agresję, szybkość podejmowania reakcji. Tym samym ich uczucia i emocje są bardzo silnie stłumione. Diaboliki nie czują. Czy na pewno? Sydonia, podopieczna Nemezis nigdy nie kryła się z przekonaniem, że Nemezis potrafi czuć, potrafi kochać i śmiać się. Czy Sydonia ma rację?
Akcja przebiega szybko, obrót zdarzeń zaskakuje. Początkowo nie byłam przekonana do tego świata, jednak szybko zmieniłam zdanie. Nieprzewidywalny bieg wydarzeń dodatkowo podsycił moją ciekawość. Diabolika rzucona w wir wydarzeń, które są dla niej nowością poznaje coraz to więcej postaci. Stara się rozszyfrować, która z nich są dla niej przychylne, które nie sprzyjają jej obecności na dworze Domitrianów. Zaczyna walkę o siebie, prawdę i przyszłość. Podsycona świadomością, że jej ukochana Donia została zamordowana wraz z rodziną sprawia, że humanoid zaczyna dostrzegać w sobie zmiany. Poznaje smak przeróżnych uczuć, początkowo to złość, strach. Z czasem, z poznaniem Tyrusa zaczyna zdawać sobie sprawę, że tli się w niej odrobina człowieczeństwa. Zmaga się ze sobą, jednocześnie pragnie oddać się nowo poznanym emocjom i nienawidzi się za to, co się dzieje, do czego doprowadziła takimi decyzjami. Drażniło mnie nieco jej podejście do Sydonii, którą początkowo przedstawiono, jako nieco egoistyczną bohaterkę. Z czasem udowodniła, że nie jest taka, jak większość zamieszkująca Imperium.
W postaci Nemezis odkryłam cząstkę siebie, podobnie jak ona, dłuższy czas nie czułam się godna uczucia, jakim jest miłość. Dopiero poznawałam jej smak i barwy. Doskonale rozumiałam jej wściekłość na siebie, kiedy odkrywała, jakie uczucia nią targają, zazdrość, gdy już zrozumiała, czego chce.
Książka ma praktycznie same pozytywne opinie. I moja ostateczna ocena będzie pozytywna. Byłam sceptycznie nastawiona, przez to, że zwykle preferuję nieco inne  powieści. Dałam jej jednak szansę na obronienie się - nie zawiodłam się. Autorka rzuca nas w zupełnie inny świat, który ukazuje ludzkie zachcianki obecnych czasów, jako podstawę życia Imperium, w którym tlą się jeszcze nadzieje osób, które nie chcą stać w miejscu. To właśnie oni napędzają akcje i powodują, że bieg wydarzeń zmienia Nemezis. Jak bardzo odmienia się bohaterka i co dzieje się za jej sprawą w Imperium musicie już odkryć osobiście.

__

Coś czuję, że nieco wypadłam z wprawy w pisaniu recenzji, niegdyś pisywałam ich dużo. Mam nadzieję, że z czasem wrócę do formy :) Jak Wam się podoba? Czytałyście już tę książkę?

Komentarze

  1. Wygląda bardzo zachęcająco. Lubię takie klimaty. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo interesujący opis. Mam ochotę przeczytać tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej pozycji, ale brzmi ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Twojego opisu wydaje się bardzo ciekawa i też chciałabym po nią siegnąć. Aktualnie czytam serię Camilli Lackberg, może słyszałaś, bardzo lubię jej ksiązki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, ale jeszcze nie miałam okazji przeczytać książek tej autorki :)

      Usuń
  5. może kiedyś sięgnę po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe, czy i mi by się ta publikacja spodobała.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, jednak, jeśli nie ma się on odnosić do tematu posta, a ma jedynie reklamować Twój blog, to nie pisz go wcale ;)

Innych pozostawiających swój ślad na pewno odwiedzę ♡