podsumowanie miesiąca: kwiecień


Kwiecień minął jeszcze szybciej niż marzec. Jak to możliwe? Czas tak szybko pędzi, a ja przerzucam tylko kolejne kartki kalendarza nie rozumiejąc, w jaki sposób uciekają mi dni. Pogoda także nie dopisuje, większość czasu było zimno i ponuro.

 

ŻYCIE RODZINNE

Kwiecień minął pod znakiem rodziny i czasu spędzanego z rodziną. To głównie za sprawą świąt i wczorajszego świętowania osiemnastych urodzin mojej kuzynki. Tegoroczne święta spędziłam z rodziną mojego Słońca. Było dużo lenistwa i rodzinnej atmosfery. W drugi dzień świąt udało nam się spotkać z większą częścią mojej rodziny. W ostatnią sobotę kwietnia byliśmy na osiemnastce. Miło spędzony czas, dało się przełamać znaczące różnice wieku. Zwykle nie robimy tylu zdjęć na każde medium (?) społecznościowe, bardziej skupiamy się na rozmowie. Za to troszkę potańczyliśmy, a ja miałam kolejny pretekst by kupić sobie sukienkę.:D

UCZELNIA

W kwietniu miałam kilka zaliczeń, które udało mi się zdać, poza tym skupiłam się na pisaniu pracy licencjackiej. Narzuciłam sobie, że do końca kwietnia zdążę ją skończyć, niestety spora ilość informacji do rozdziału nieco mnie przytłoczyła rozciągając pisanie pracy w czasie. Następny raz odwiedzę uczelnie dopiero 8 maja i mam zamiar mieć tego dnia napisaną pracę. Coraz mniej pracy przede mną, co niezmiernie mnie cieszy, będę mogła zająć się opracowywaniem pytań na egzamin. Efektem skupiania się na licencjacie jest zmniejszona liczbą postów. 

mój pomocnik w pisaniu pracy

BLOGOWANIE

Tak, jak pisałam wyżej - w kwietniu skupiłam się na życiu rodzinnym i pracy licencjackiej. Spowodowało to mniejszą aktywność w prowadzeniu bloga i ogólnej aktywności na Waszych blogach. Mam nadzieję, że jeszcze nie długo to potrwa. W tym miesiącu napisałam 6 postów, z których ten o rodzeniu przed 30 był dla Was najbardziej interesujący. Niezmiernie mnie to cieszy. I dziękuję za każdy komentarz.

JA OSOBIŚCIE

W tym miesiącu w końcu zdobyłam większe łóżko :D Już jakiś czas starałam się o coś nowego. Poprzednie okropnie piszczało, nawet kiedy przechodził po nim pies. No i jest większe, ciche i wygodne. Nadal ćwiczę, zabrałam się za to za porządniejszą pielęgnację twarzy, moje paznokcie w końcu też odżyły. Nawet odważyłam się na hybrydy, zobaczę, co z nimi będzie po ich zdjęciu. Udało mi się w wolnej chwili wyprodukować granolowe kubeczki widoczne na pierwszym zdjęciu - pycha.


Ostatni dzień kwietnia spędzam leniwie - przysypiając i odpoczywając po ciężkiej, ale miło spędzonej nocy. Kwiecień był leniwy i produktywny. Mam nadzieję, że w maju zamkną się już wszelkie sprawy związane  z zajęciami na uczelni, no i wreszcie skończę pisanie. 9 czerwca mam termin oddania pracy do dziekanatu, chcę zrobić to szybciej. 

Jak minął Wam kwiecień?

Komentarze

  1. Czytam Twój post i wracam myślami do mojej walki o licencjat.. i później magisterkę. Ehh ciężkie to były czasy, ale wiesz.. mimo wszystko miło je wspominam. Trzymam kciuki za Twój licencjat. Mam nadzieję, ze na egzaminie będą same piąteczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczy na dyplomie te piąteczki! :D

      Usuń
  2. powodzenia z licencjatem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę Ci powodzenia i jestem pewna, że wszystko pójdzie dobrze bo przykładasz się do tego licencjatu. Masz ślicznego pomocnika:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia w pisaniu :) lepiej szybciej napisać, mieć z głowy i cieszyć się piękną pogodą, póki teraz nie jest zbyt ciekawie :)

    ~ mój blog ~

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz, jednak, jeśli nie ma się on odnosić do tematu posta, a ma jedynie reklamować Twój blog, to nie pisz go wcale ;)

Innych pozostawiających swój ślad na pewno odwiedzę ♡