lutego 16, 2018

Beksa

Człowiek uwielbia wmawiać sobie rzeczywistość, którą chciałby żyć. Tworzy bańkę mydlaną, w której zamyka się, otacza, czuje się bezpiecznie. Zaczyna wierzyć, że jest nieśmiertelny. 

Dopiero, kiedy ktoś przebija powłokę, która na pozór ma chronić, upada z impetem. Zdaje sobie sprawę, jak słaby ma stelaż. Udaje, że to deszcz, nie łzy. Czy deszcz może padać w pokoju?

Też tak myślałam.

Mam cholernie słaby kręgosłup emocjonalny. Kiedyś próbowałam z tym walczyć, by najmniejsze słowo z ust ważnej osoby nie wprawiało mnie w poczucie winy, nie zapędzało w kozi róg, z którego nie ma wyjścia. Jakiś czas udawało się, wmówiłam sobie niezależność, kontrolę nad sytuacją. Wszystko było ładne do czasu, aż ktoś nie trafił i ominął czuły punkt. 

Ale wszystko wraca, za każdym świadomym lub nieświadomym zakrzywieniem mojego obrazu świata. Zamykam się w sobie, odwracam plecami i próbuję maskować łzy. Przeziębiłam się, dlatego ciągnę nosem. 

W tym wszystkim najgorsze jest, że maskuję te wszystkie emocje. Nie umiem wybuchnąć, ukrywam łzy, gdy patrzę na wzruszający film lub słucham muzyki, nie potrafię pokazać, jak bardzo się cieszę z kwiatów. 

Później wszyscy myślą, że jestem zimna i zbyt dumna, by spojrzeć w oczy. Sądzą, że nie potrzebuje, nie czekam na ramiona, w których mogę się schować, choć tak naprawdę wyczekuję ich codzienne, najlepiej kilka razy. Że nie potrzebuje miękkich warg na ustach, na dzień dobry i dobranoc. 

A właśnie tego najbardziej potrzebuje, jak każdy.


6 komentarzy:

  1. Ale wiesz, ze nad wszystkim można pracować prawda? Na dłuższą metę introwertyzm to permanentny stres. :( Pracować w sensie nie budować sobie alternatywną rzeczywistość, tylko powolutku małymi kroczkami...
    Nie poddawaj się. Nie czekaj na to aż ktoś Cię przytuli.. przytul się sama, pogłaszcz, pocałuj. Czasem gesty mówią więcej niż tysiące słów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz, ja sama też kiedyś taka byłam, ale to wszystko z biegiem czasu się zmienia. Zupełnie inaczej człowiek reaguje. Trzeba tylko znaleźć sposób na wyjście z tej bańki. Dla mnie takim momentem były studia, które wręcz nakazywały się otworzyć na drugiego człowieka (studiowałam dziennikarstwo) i znacznie poprawiła się moja komunikacja z innymi ludźmi. Naprawdę polecam. Sam kierunek może i nie jest najlepszy na świecie, ale pomaga przełamywać bariery.

    OdpowiedzUsuń
  3. Być może to wyzwanie i praca dla Ciebie samej, by to w sobie przepracować i by inni tak nie myśleli. Zresztą, nie jest ważne to, co inni myślą, ale to, jak Ty sama się czujesz z tym i czy masz wewnętrzną potrzebę zmiany, czy czujesz z tego powodu dyskomfort ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz masz trudny czas, ale złe dni miną i poczujesz się lepiej, jeszcze wiele dobrego się wydarzy

    OdpowiedzUsuń
  5. PS. dodalam twój blog do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też jestem introwertykiem i wiem co czujesz. Pamiętam, że też bardzo zamykałam się na wszystko, wracałam do swojej strefy komfortu i czułam się tam najbezpieczniej i szczęśliwie sama ze sobą. Ale pewnego razu wybuchłam, okazało się, że nie mogę trzymać wszystkiego w sobie, więc jeśli mnie coś urazi to po prostu płaczę, nie duszę emocji w sobie jak kiedyś, teraz po prostu ich się pozbywam, kiedyś w ogole nie mogłam płakać nawet w swoim towarzystwie, teraz jedyną osobą przed którą się otwieram jest mój mąż i nie mam z tym żadnego problemu. Od razu lżej mi się robi i choć czuje się słaba, mam wrażenie, że staje się silniejsza. Doświadczenia nas uczą i z każdego możemy coś wyciągnąć.
    Jednak największą zmorą dla mnie są kontakty z innymi ludźmi szczególnie tymi których nie znam, nie lubię tej blokady, tego, że nie mogę się odzywać bo się po prostu boje. Ale staram się nad tym pracować i mam nadzieję, że kiedyś przyjdzie dla mnie taki czas, że poznawanie i rozmowa z innymi ludźmi będzie dla mnie przyjemnością, a nie niekończącym się stresem.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, jednak, jeśli nie ma się on odnosić do tematu posta, a ma jedynie reklamować Twój blog, to nie pisz go wcale ;)

Innych pozostawiających swój ślad na pewno odwiedzę ♡

Copyright © 2016 lekkość duszy , Blogger